Warto więc uważnie czytać etykiety i zwracać uwagę na informacje takie jak „produkt garmażeryjny”, „mięso oddzielone mechanicznie” czy „zawartość dodanej wody”.
Jeśli lista składników jest zbyt długa i pełna trudnych nazw chemicznych, zwykle oznacza to, że mamy do czynienia z produktem wysoko przetworzonym, a nie naturalnym kawałkiem mięsa…
Dobrym nawykiem jest również sprawdzenie kraju pochodzenia, opakowania i dat ważności, ponieważ to one najwięcej mówią o świeżości produktu.
Coraz więcej osób wybiera mięso z lokalnych sklepów mięsnych lub od sprawdzonych dostawców, gdzie łatwiej jest zapytać o pochodzenie i sposób przechowywania…
Kluczowa jest tutaj świadomość konsumenta, bo tylko znajomość marek i podstawowych zasad zakupów pozwala uniknąć niepotrzebnych rozczarowań.
Nie chodzi o to, aby całkowicie zrezygnować z zakupów w supermarketach, ale o to, aby robić zakupy mądrzej i bardziej świadomie.
