Tylko prawdziwi boomerzy wiedzą, do czego to naprawdę służyło: nostalgiczne zanurzenie się w urządzenie vintage
Jeśli urodziłeś się zanim internet stał się podstawą gospodarstwa domowego, jest duża szansa, że pamiętasz świat, który funkcjonował zupełnie inaczej. Świat, w którym technologia była namacalna, praktyczna i często towarzyszyło jej satysfakcjonujące klikanie, szum lub brzęczenie. Wśród wielu reliktów tamtej epoki istnieje szczególne urządzenie, którego większość młodszych pokoleń nigdy nie widziała — a nawet jeśli widzieli, mogą nigdy nie zrozumieć, do czego tak naprawdę służyło. Dla niewtajemniczonych może wyglądać jak dziwne pudełko lub niepotrzebny gadżet, ale dla wyżu demograficznego przywołuje wspomnienia codziennego życia w latach 60., 70. i 80. Dzisiaj zanurzamy się głęboko w tym cudzie vintage, badając jego cel, jego wzlot i upadek oraz kulturową nostalgię, którą niesie….
Urządzenie, o którym mowa: Suwak logarytmiczny.
Zanim kalkulatory zmieściły się w dłoni, istniał suwak logarytmiczny. Dla wielu osób dzisiaj koncepcja „kalkulatora ręcznego” może wydawać się dziwaczna, a nawet zbędna – ale dla pokoleń inżynierów, naukowców i studentów suwak logarytmiczny był kołem ratunkowym…
Na pierwszy rzut oka suwak logarytmiczny wygląda jak długa linijka z nadrukowanymi liczbami. Niektóre modele mają wiele skal, suwaków, a nawet małe lupy zwane kursorami. Nie daj się jednak zwieść jego prostocie: urządzenie to pozwalało wykonywać skomplikowane obliczenia, od mnożenia i dzielenia po logarytmy i trygonometrię. W istocie było to kieszonkowe przejście do matematyki, która zbudowała współczesny świat….
Kontynuuj na następnej stronie
