Na linii zapadła cisza. Tylko sekunda. Może dwie.
„Och” – powiedziała cicho. „Dobrze. Chciałam tylko powiedzieć, że jestem z ciebie dumna”.
Rozłączyła się.
Nie przeprosiłem. Nawet o tym później nie pomyślałem. Powiedziałem sobie, że na to zasłużyła. Że po prostu byłem szczery. Że jej życiowe wybory nie były moją odpowiedzialnością.

Tylko w celach ilustracyjnych.
Trzy miesiące temu zmarła.
Telefon zadzwonił wcześnie rano. Pamiętam, jak wpatrywałam się w ścianę, gdy mówiła moja ciotka, nie do końca rozumiejąc słowa. Moja siostra. Odeszła. Tak po prostu. Bez dramatycznego pożegnania. Bez ostatniej rozmowy, która wszystko naprawi.
Na pogrzebie powietrze było ciężkie od żalu i niewypowiedzianych słów. Ludzie, których ledwo znałem, płakali otwarcie. Współpracownicy opowiadali o tym, jaka była dobra, jak zostawała po godzinach, żeby pomagać innym, jak nigdy się nie skarżyła.
Stałem tam odrętwiały, odtwarzając w głowie naszą ostatnią rozmowę. Moje słowa. Moje okrucieństwo.
Po nabożeństwie, gdy ludzie powoli się rozchodzili, ciotka odciągnęła mnie na bok. Jej oczy były zaczerwienione, ale głos spokojny.
„Teraz nadszedł czas, żebyś poznał prawdę” – powiedziała.
Spojrzałem na nią zdezorientowany.
„Twoja siostra poniosła dla ciebie największą ofiarę w życiu” – kontynuowała. „Twoja babcia zostawiła w spadku – wystarczająco dużo pieniędzy, żeby jedno z was mogło studiować i zbudować sobie godziwą przyszłość. Tylko jedno”.
Poczułem ucisk w klatce piersiowej.
„Twoja siostra została zaproszona do prestiżowej szkoły prawniczej” – powiedziała moja ciotka. „Została przyjęta. Mogła pójść. Mogła zostać prawniczką”.
Świat się przechylił.
„Ale odmówiła” – ciągnęła moja ciotka. „Zdecydowała, że wykorzystasz te pieniądze. Uważała, że bardziej na nie zasługujesz. Wierzyła w ciebie bezgranicznie”.

Tylko dla przykładu,
nie mogłem oddychać.
„Nigdy nie zdobyła odpowiedniego wykształcenia ani dobrej pracy, bo chciała, żebyś miał wszystko” – powiedziała cicho moja ciotka. „To była rodzinna tajemnica. Zabroniła wszystkim ci o tym mówić. Mówiła, że jeśli się dowiesz, poczujesz presję. Albo poczucie winy. Chciała, żebyś osiągnął sukces bez przeszkód”.
Ciąg dalszy na następnej stronie:
